W Stanach Zjednoczonych pozwolono na sadzenie transgenicznej lucerny bez kontroli

Według Foodmonitor, USDA zezwoliło na użycie genetycznie zmodyfikowanej lucerny w rolnictwie bez żadnych ograniczeń. Przeciwnicy tej decyzji raz jeszcze przypominają, że zapylenie krzyżowe nowej odmiany z pospolitą lucerną i innymi uprawami może prowadzić do pojawienia się „superchwastów”, których nie przyjmą żadne herbicydy.

Gorzka konfrontacja między producentem nasion roślin odpornych na herbicydy Roundup Ready, firmą Monsanto i ekologami rozpoczęła się w połowie lat 2000. W 2004 roku rząd USA zezwolił na sprzedaż nasion GMO lucerny, chociaż nie przedstawiono naukowej oceny wpływu tej uprawy na środowisko. W 2007 roku Kalifornijski Sąd Okręgowy zakazał Monsanto dystrybucji nasion lucerny zmodyfikowanych tak, aby były odporne na herbicydy. W tym samym roku kanadyjski laureat Alternatywnej Nagrody Nobla Percy Schmeiser wygrał sprawę przeciwko Monsanto w Sądzie Najwyższym Kanady, udowadniając, że transgeniczny rzepak (odmiana rzepaku) rozprzestrzenił się na jego pola w nieznany i nieuprawniony sposób.

Jednak w czerwcu 2010 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wydał nieuzasadniony zakaz sprzedaży przez sąd niższej instancji zmodyfikowanych genetycznie nasion lucerny produkowanych przez Monsanto z 2007 roku. Następnie sąd pozostawił ostateczną decyzję Ministerstwu Rolnictwa.

Po serii kontroli specjaliści ministerstwa doszli do wniosku, że gm-lucerna jest nieszkodliwa dla ludzi i środowiska. Decyzję tę poparły niektóre organizacje rolnicze. Ale producenci żywności ekologicznej byli z niej bardzo niezadowoleni, biorąc pod uwagę, że Ministerstwo zignorowało ich protesty przeciwko rozprzestrzenianiu się upraw GMO w kraju.

Lucerna, czwarta najczęściej uprawiana uprawa w Stanach Zjednoczonych, obejmuje 9,3 miliona hektarów. Przed zakazem 5,5 tys. Rolników zdołało zasiać nasiona GMO na powierzchni ponad 100 tys. Ha. Jednocześnie, według niektórych szacunków, 75% wszystkich upraw uprawianych w Stanach Zjednoczonych zawiera składnik GM. Soja modyfikowana, według danych z 2006 roku, stanowiła 89% upraw, bawełna - 83%, kukurydza - 61%.

Wyniki badań grupy rosyjskich naukowców pod kierownictwem Iriny Ermakovej wskazują, że dodatek transgenicznej żywności do pożywienia zwierząt doświadczalnych prowadzi do poważnych konsekwencji dla ich zdrowia. W trzech instytutach Rosyjskiej Akademii Nauk (RAS) wpływ soi GMO badano nie tylko na szczurach laboratoryjnych, ale także na myszach i chomikach Campbella. Wyniki były podobne: negatywny wpływ na genitalia i funkcje rozrodcze, zaburzenia równowagi hormonalnej, bezpłodność, powstawanie nowotworów, śmierć potomstwa. Zidentyfikowano również zaburzenia w zachowaniu zwierząt: wysoki poziom lęku i agresji u niektórych zwierząt, upośledzony instynkt macierzyński u 20% samic oraz zaburzenia uczenia się u szczurów, które przeżyły. Jednak bardzo szybko, z nieznanych przyczyn, zakazano badań nad wpływem GMO na zwierzęta.

Zalecane

Jak prawidłowo używać mocznika w ogrodzie i ogrodzie
Sadzonki papryki w domu. Klasa mistrzowska
Feijoa: korzystne właściwości i pyszne przepisy