Ulicami Moskwy jeździ łatwopalna kaczka

W ostatnich dniach ulicami Moskwy jeździ ogromna łatwopalna żelazna kaczka . Zaprojektowała mieszkańca "Doliny Krzemowej", amerykańskiego fotografa i malarza Barta Dorsę (Bart Dorsa) . Kaczka stała się swoistym dodatkiem do jego wystawy fotograficznej, która odbywa się obecnie w Skołkowo .

Flaming Duck ("Fire Duck") - tak zwany projekt - przyleciał z Kalifornii. Jak podaje metronews.ru , jeździ dzięki czterem osobom, które siedzą w środku i pedałują jak rower. W głowie potwora układa się propan, który pozwala wystrzelić kolumnę ognia o wysokości do dwudziestu metrów. Chociaż oczywiście w Moskwie nie widać słupa ognia: w mieście jest to zabronione.

„Nasza pierwsza wycieczka po mieście była niezapomnianym przeżyciem” - mówi Bart Dorsa. - Pojechaliśmy z Muzeum Sztuki Współczesnej na Petrovce do Kitay-Gorod. Ludzie zatrzymywali się, śmiali się jak dzieci i robili zdjęcia; kierowcy i policja pchali klaksony - to była niesamowicie pozytywna jazda na rowerze dla każdego. Kilka tygodni wcześniej czołgi jeździły po mieście przygotowując się do parady, a teraz - kaczka. Moskale są przyzwyczajeni do każdego, ale nawet nasza kaczka sprawiała im radość i zdziwienie ”.

Zalecane

Jak prawidłowo używać mocznika w ogrodzie i ogrodzie
Sadzonki papryki w domu. Klasa mistrzowska
Feijoa: korzystne właściwości i pyszne przepisy