O zaletach robaków

Trudno w to uwierzyć, a jednak w stwierdzeniu Karola Darwina nie ma przesady. Te same nieokreślone robaki wijące się po asfalcie po deszczu są wspaniałymi formatorami gleby, które stworzyły i tworzą żyzną glebę przez miliardy lat. Przechodząc przez siebie wszelkie pozostałości organiczne, dżdżownice lub dżdżownice przetwarzają je na próchnicę zawierającą roślinne składniki odżywcze w dostępnej dla nich formie, czyniąc glebę żyzną. Robaki również rozluźniają ziemię, przyczyniają się do jej napowietrzania i wilgoci. Bez nich ziemia byłaby martwa, nic na niej nie rosłoby.

Ostatnio robaki przeżywały wyjątkowo trudne chwile. Nowoczesne metody techniki rolniczej i chemizacja rolnictwa wyrządziły im ogromne szkody. Dżdżownice giną wraz ze szkodnikami z pestycydów, których używamy do uprawy ziemi. Kolejnym problemem jest wykopywanie gleby: w upale wysycha, a robaki giną z powodu braku wilgoci. Wiosną na świeżo wykopanych gruntach ornych stają się łatwym łupem dla ptaków, a późną jesienią otwieramy ich nory, gdy osiadły już na zimę.

Ziemia bez robaków jest wyczerpana, ale nie ma sensu stosować do niej nawozów: bez humusu nawozy mineralne są niedostępne dla roślin i są bezużyteczne. Ogólnie rzecz biorąc, nie jest zaskakujące, że coraz więcej ludzi odchodzi od starych metod rolniczych i skłania się ku uprawom ekologicznym. A dżdżownice odgrywają w tym bardzo ważną rolę.

Kalifornijskie czerwone robaki, o których wielu prawdopodobnie już słyszało, to sztucznie wyhodowany gatunek dżdżownic żyjących w ciepłym klimacie. Przeznaczone są do przemysłowego przetwarzania odpadów organicznych na wermikompost (organiczny nawóz organiczny humusowy).

Od zwykłych robaków wyróżniają się bardzo wysoką produktywnością. Wermikompost, który wytwarzają, przywraca żyzność gleby, poprawia jej strukturę, usuwa niewielkie dawki promieniowania i zwiększa produktywność. Poprawia się jakość uprawianych na niej warzyw i owoców (wzrasta zawartość białek, cukrów, karotenu itp.). Owoce dojrzewają szybciej, a to umożliwia uprawę wielu ciepłolubnych roślin nawet w problematycznych klimatach.

Biohumus służy zarówno do uprawy sadzonek, jak i do nasadzeń ściółkowych. A jej wyciąg wodny jest pożytecznym „natryskiem” dla sadzonek i roślin domowych, „witaminowym” podlewaniem całego ogrodu i warzywnika.

W każdym domku letniskowym można ustawić „fabrykę”, w której pracują czerwone robaki kalifornijskie. Tylko zimowanie na świeżym powietrzu nie jest dla nich - zginą. Będziemy musieli zbudować specjalne pomieszczenie, które będzie ogrzewane od jesieni do wiosny.

Kupując robaki kalifornijskie, nie zapominaj, że robaki są zwierzętami i można je sprzedawać tylko za pozwoleniem od służby kwarantanny. Zasada ta nie została wprowadzona przypadkowo: glebę czerwonymi robakami kalifornijskimi można zarazić nicieniami (robaki okrągłe o cylindrycznym, niesegmentowanym ciele, pasożytnicze na roślinach i odporne na pestycydy i inne środki niszczenia). Bardzo trudno sobie z tym poradzić. Młode robaki kalifornijskie można łatwo odróżnić od nicieni po czerwonym naczyniu krwionośnym.

Każdy, kto nie chce wydawać pieniędzy na zakup i hodowlę importowanych robaków, może produkować wermikompost ze zwykłymi dżdżownicami. Nie są tak produktywne jak kalifornijskie, ale ich nawożenie wystarczy na osobistą fabułę. Ponadto domowe dżdżownice są przyzwyczajone do naszej zimnej pogody.

Zalecane

Jak prawidłowo używać mocznika w ogrodzie i ogrodzie
Sadzonki papryki w domu. Klasa mistrzowska
Feijoa: korzystne właściwości i pyszne przepisy